operacji, mogła sobie tylko wyobrazić minę tej

konieczność czuwania nad córkami w tym trudnym okresie,
- Patrzyłaś na coś.
- Niech śpi. - Flic nie zdradzała szczególnego zainteresowania.
rozwścieczona czy nieszczęśliwa żona.
Zaniósł ją do sypialni, ułożył na jasnozielonej, jedwabnej kapie i ukląkł nad nią.
płaszczach albo kurtkach.
41.
okazało się, że nie zna żadnego z nich. Byli w cywilnych ubraniach i
- Słusznie.
musiała brnąć dalej.
- Na pewno?
Chciał dalej ją całować, utonąć w tych pocałunkach, chciał ją objąć i
Kiedy dotarł do szpitala, było już wpół do siódmej. Bez trudu
296


- Ona tu bez ciebie jakoś tak zmarniała - zakomunikowała Orsana, po raz kolejny wyrywając sztylety i wracając w pierwotną pozycję. -- Tylko ogon zobaczyć zdążyłam - pasiasty, czarno rudy, po mordzie chłostał.

Mogłaby przysiąc, że nie zdradziła swojej obecności najlżejszym dźwiękiem, podniosła tylko rękę, żeby grzecznie zapukać do drzwi, zanim jednak zdążyła to zrobić, wiedziony szóstym zmysłem Lorenzo stanął w progu, ujął ją za ramię i wprowadził do środka. Dla postronnego obserwatora sposób, w jaki jego mocne, smukłe palce obejmowały jej nadgarstek, mógł się wydawać opiekuńczy, jak typowy gest kochanka pragnącego podkreślić swoje prawo do kobiety.
— Jestem taka szczęśliwa, tak szalenie szczęśliwa!—
mnie tylko tego, żebym była piękna i podziwiała go. Nic

- A ja kocham ciebie - wyznał Matthew z prostotą. I widząc, że

Szarpnął jej rękę w dół, do swojego krocza
pani inspektor...
Dla Iriny i jej matki była to słaba pociecha. Od

nieodwracalnego. Od tej chwili będzie postępowała

Rolar, chichocząc, zakomunikował, że dwadzieścia lat temu była tu zwyczajna wiejska ulica, niebrukowana z licznymi dziurami, ale belorski król umówił się z elfickim na budowę pałacyku i drogi prowadzącej do niego, żeby monarchowie i ich ambasady mogły bez zawady spotykać się na neutralnym terytorium Kraju Jezior. Beloria odpowiadała za dom, Jasny Grad - za drogę. Elfy uczciwie wypełniły swoją część umowy, a ówczesny brasowski namiestnik nie wytrzymał i zwiał razem z przeznaczonymi na ten cel pieniędzmi. Do tej pory go szukają, lecz nikt się nie spieszy z powtórnym sfinansowaniem pałacyku, chociaż nawet głupiec wie, że ghyr go szybciej znajdzie niż sam tu przyjdzie z własnej woli.
- No tak - mrocznie potaknęłam. - jeśli Straże nie przyzwyczajeni i strzelą w brzuch, a potem będą pytać, jaki leszy go tu przywiał.
swoich prac.